Przejdź do treści głównej

Wrzesień zamiast sierpnia. Jak zaplanować urlop na koniec lata?


Pusta plaża nad Morzem Śródziemnym we wrześniu

Sierpień ma wadę, o której wszyscy wiedzą, a mało kto wyciąga z niej wnioski. Jest drogo, jest tłoczno, a w wielu popularnych kurortach zwyczajnie za gorąco, żeby wyjść z hotelu przed osiemnastą. Wrzesień rozwiązuje te trzy problemy naraz i wcale nie wymaga rezygnacji z ciepłego morza. Trzeba go tylko zaplanować trochę inaczej niż klasyczne wakacje.

Krok 1. Wybierz termin po powrocie dzieci do szkół

Ceny w turystyce nie idą za pogodą, tylko za kalendarzem szkolnym. W Polsce rok szkolny zaczyna się 1 września, podobnie jest w większości krajów Europy Zachodniej, więc już w pierwszym tygodniu miesiąca popyt wyraźnie siada. Największa różnica pojawia się jednak dopiero po drugim weekendzie września. Jeśli nie jesteś związany terminami szkolnymi, to właśnie wtedy warto szukać. Dotyczy to nie tylko hoteli. Bilety lotnicze w środku tygodnia potrafią wtedy kosztować połowę tego, co w sierpniową sobotę, bo znika presja rodzin podróżujących z dziećmi.

Krok 2. Patrz na temperaturę wody, nie powietrza

To najczęstszy błąd przy planowaniu urlopu poza szczytem sezonu. Morze nagrzewa się z opóźnieniem względem lądu, mniej więcej dwumiesięcznym. W praktyce oznacza to, że we wrześniu woda w basenie Morza Śródziemnego bywa cieplejsza niż w czerwcu, choć powietrze jest już znacznie przyjemniejsze. Grecja, Turcja, Cypr i południe Włoch trzymają wtedy naprawdę komfortowe warunki do kąpieli. Nie każde morze stygnie jednak w tym samym tempie. Adriatyk traci ciepło szybciej niż wschodnia część Morza Śródziemnego, więc chorwacka woda we wrześniu bywa wyraźnie chłodniejsza niż turecka w tym samym tygodniu.

Krok 3. Zdecyduj, czy jedziesz leżeć, czy zwiedzać

Jeśli w planie jest plaża i nic poza tym, sierpień i wrzesień różnią się głównie ceną. Jeśli natomiast chcesz cokolwiek obejrzeć, wrzesień wygrywa bezapelacyjnie. Rzym, Sewilla czy Ateny w sierpniu potrafią mieć trzydzieści osiem stopni i zwiedzanie zamienia się w przebieżki od cienia do cienia. Miesiąc później to te same miasta, tylko da się po nich chodzić. Wrzesień to dodatkowo sezon winobrania i lokalnych świąt plonów w południowej Europie, więc przy okazji trafia się na wydarzenia, których w szczycie wakacji po prostu nie ma.

Zwiedzanie bez tłumów we wrześniu

Krok 4. Sprawdź, do kiedy kurort faktycznie działa

Tu czeka najczęstsza pułapka. W mniejszych miejscowościach sezon nie kończy się równo z latem, ale wygasa stopniowo. Część tawern, wypożyczalni i mniejszych hoteli zamyka się na przełomie września i października, a promy między wyspami przechodzą na rzadszy rozkład już po połowie miesiąca. W dużych hotelach z animacjami bywa podobnie: program dla dzieci i część barów przy basenie kończą działalność razem z wakacjami. Przed rezerwacją sprawdź rozkłady rejsów i opinie z konkretnego terminu, a nie te z lipca.

Krok 5. Omijaj kierunki, na których wrzesień to zły pomysł

Nie wszędzie koniec lata oznacza spokój. Na Karaibach i w Zatoce Meksykańskiej wrzesień wypada w szczycie sezonu huraganowego. W Tajlandii zachodnie wybrzeże z Phuket ma wtedy jedne z najbardziej deszczowych tygodni w roku. To nie znaczy, że nie da się tam pojechać, ale ubezpieczenie z opcją odwołania wyjazdu przestaje być zbędnym dodatkiem.

Czy warto?

Wrzesień nie jest kompromisem ani gorszą wersją wakacji. Przy dobrze dobranym kierunku to po prostu lepszy termin: cieplejsza woda, znośne temperatury, mniej ludzi i niższy rachunek. Wymaga jedynie sprawdzenia kilku rzeczy, których w szczycie sezonu nikt weryfikować nie musi.

Dodaj komentarz

Najnowsze wpisy
Najpopularniejsze wpisy
Najnowsze komentarze